Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Warsztat / Lekcje / Jazz-rock #1 - Gama durowa, cz. 1

Jazz-rock #1 - Gama durowa, cz. 1

"Jazz-rock"

Robert Lewandowski

Każdy z Czytelników zna i z pewnością niejednokrotnie grał gamę durową. Zajmuje ona w zachodnioeuropejskiej kulturze muzycznej miejsce szczególne - jest (obok molla harmonicznego) najczęstszym tworzywem służącym do budowania melodii oraz punktem wyjścia do konstruowania akordów.

Nie wszyscy wiedzą, że jej korzeni należy szukać w samej naturze pojedynczego dźwięku, którego składowe harmoniczne (alikwoty) po sprowadzeniu do tej samej oktawy dadzą właśnie skalę durową... Przepraszam, nie skalę, a gamę - aby usłyszeć alikwoty, musimy przecież najpierw zagrać konkretny dźwięk, a skala zagrana od pewnego dźwięku nazywa się gamą. Inaczej mówiąc, skala to rozkład odległości w ramach oktawy, a gama to skala rozpoczęta od konkretnego dźwięku. Mamy więc różne typy skal: durową, molową harmoniczną, dorycką, całotonową itd., które są niczym innym jak sposobami podziału oktawy na mniejsze odległości (najczęściej półtony i całe tony). Każda z tych skal po wyborze konkretnego materiału dźwiękowego (a więc np. po zadaniu pierwszego dźwięku) staje się gamą. Skala durowa składa się z następujących kolejno po sobie (licząc od dołu): dwóch całych tonów, półtonu, następnie trzech całych tonów i znów półtonu. Zawiera więc ona siedem stopni, natomiast ósmy jest powtórzeniem pierwszego, tylko oktawę wyżej. Ponieważ cały ton składa się z dwóch półtonów, kto ma ochotę, może łatwo policzyć, że suma odległości w skali durowej to 12 półtonów, a więc tyle, co oktawa. Wszystko się zatem zgadza...

Znalezienie konkretnych układów opalcowań gitarowych dla skali durowej jest uzależnione od tego, czy dopuszczamy tzw. stretching, czyli ponadpozycyjne rozciąganie palców. Z praktyki wynika, że zwłaszcza dla mniej zaawansowanych gitarzystów bardziej godne polecenia jest granie pozycyjne, tzn. przyporządkowanie w konkretnej pozycji kolejnych palców do kolejnych progów. W przypadku, gdy dźwięk lub dźwięki skali leżą poza tą pozycją (na pozycję składają się 4 progi), wygodniej jest wtedy raczej zmienić na chwilę pozycję (stosując tzw. ścieśnianie palców) niż stosować stretching (mimo, iż ten ostatni wydaje się być mniej kłopotliwy). Oczywiście osobiste preferencje (mówiłbym tu nawet wręcz o filozofii...) co do tego, czy stosować granie pozycyjne, czy stretching, przesądzają o wyborze jednego lub drugiego sposobu opalcowywania skal. Proponowane poniżej przykłady stanowią propozycje sposobów ćwiczenia skali durowej przy założeniu pozycyjnej pracy lewej ręki (bez stretchingu). Oznaczenie opalcowania umieszczam zawsze na początku ćwiczenia oraz w miejscach, gdzie palcowanie nie jest oczywiste (najczęściej są to fragmenty partii na strunach G3 i H2).



Trzy pierwsze przykłady to optymalne sposoby pozycyjnego palcowania skali granej krokami sekundowymi w górę lub w dół. Sposobów tych można znaleźć na gryfie więcej, jednak te trzy uważam za szczególnie godne polecenia. Gdybyśmy grali gamę C-dur, pierwszy z nich (najniższy) wypadłby w I pozycji z użyciem pustych strun, drugi w V (chwilami w IV) pozycji, a trzeci w VII pozycji. Dla jasności wyjaśnię, iż będę je tak właśnie nazywał: układ I, II i III; stosuję też - z uwagi na analogię do kształtów diagramów akordowych - oznaczenia literowe, a zatem układ palcowy typu C, G lub E. Aby uniknąć stosowania pustych strun (lub grania w XII pozycji...), w przykładach tych zdecydowałem się na gamę D-dur (która leży o ton wyżej od C-dur), dlatego diagramy opalcowania będą znajdowały się odpowiednio w II, VII i IX pozycji. Oczywiście diagramy te będą identyczne dla każdej gamy i takie samo będzie ich wzajemne usytuowanie (nasuwa się tu porównanie z gwiazdozbiorami na niebie...), zmieni się tylko ich miejsce na gryfie. W układzie II (ćwiczenie 2) jeden z dźwięków znajduje się poza pozycją V, tak więc należy ją zmienić na IV na czas grania kilku dźwięków (zob. oznaczenie opalcowania). Na tym przykładzie najlepiej jest nauczyć się sposobu zmiany pozycji poprzez ścieśnianie palców.



W ćwiczeniu 4 pokazuję jeden ze sposobów ćwiczenia gam, polegający na graniu kolejnych czterech dźwięków w górę i w dół. Aby zapewnić logiczniejsze akcentowanie na mocnych częściach taktu, przy ruchu do góry usytuowanie poszczególnych czwórek w takcie jest inne niż przy ruchu w dół. Zastosowałem tu I układ (C) palcowania dla gamy F dur, co sprawia, że gramy w V pozycji. W przykładzie tym pokazuję sposób uporania się z problemem dwóch dźwięków na tym samym progu. Wielu gitarzystów lekceważy ten problem, palcując byle jak... Warto jednak chyba zadać sobie trochę trudu, aby doprowadzać (oczywiście tam, gdzie jest to możliwe) do stosowania dwóch RÓŻNYCH palców na tym samym progu.