W pierwszym odcinku warsztatów poświęconych grze rytmicznej zajmiemy się umiejętnością, której nabycie jest niezbędne w każdej odmianie rocka, a tym bardziej w metalu. Mam na myśli tłumienie strun.
Jest to na tyle powszechny temat, iż wielu gitarzystów nie przykłada do niego większej wagi, zdając się twierdzić, iż kwestię brzmienia pozostawiają posiadanej gitarze, przetwornikom, efektom i wreszcie wzmacniaczom. Zamiast kręcić w nieskończoność gałkami coraz to nowszych urządzeń, postawmy sobie pytanie, czy na uzyskiwane brzmienie ma wpływ także sposób tłumienia? Część gitarzystów powie: "kładę prawą rękę na mostku, gram i sprawa załatwiona". Czy aby na pewno? Jak się okazuje, sposobów tłumienia strun jest naprawdę wiele. Opłaca się je poznać, albowiem ta podstawowa umiejętność otwiera nam drzwi do świata zupełnie nowych możliwości artykulacyjnych.
Zaczniemy od przypadku najbardziej podstawowego, w którym struny tłumimy standardowo, czyli... mocno. Okazuje się, że uzyskany dźwięk brzmi jednak nieco pusto (ćwiczenie 1). Spróbujmy teraz wytłumić struny znacznie delikatniej, co realizujemy poprzez przesunięcie prawej ręki jeszcze dalej w kierunku mostka. Ćwiczenie 2 i odpowiadająca mu ścieżka na CD zostały nagrane na tych samych ustawieniach sprzętu, co wcześniej, a jedyna różnica polega na pozycji prawej ręki. Tym razem dźwięk jest bardziej drapieżny, a przy okazji pojawiło się wybrzmiewanie, o którym wcześniej mogliśmy zapomnieć. Sprawą fundamentalną jest ustalenie, iż tłumienie nie jest techniką, którą raz stosujemy w 100%, a innym razem całkowicie z niej nie korzystamy. To raczej pewne kontinuum. Dopiero takie podejście pozwoli nam opanować tę sztukę. Posłuchajmy ścieżki audio przyporządkowanej do ćwiczenia 3. Im bardziej przesuwamy prawą rękę w kierunku mostka, zmniejszając w ten sposób stopień tłumienia, tym bardziej powinniśmy koncentrować się na sposobie uderzania strun kostką. Tłumienie z ćwiczenia 1 jest właściwie kompletnie niewrażliwe na takie niuanse. Dopiero po zmniejszeniu stopnia tłumienia okazuje się, że gitara zaczyna odpowiednio reagować na sposób, w jaki atakujemy struny.
Na początku nie przesadzajmy z przesterem. Pozwoli nam to lepiej zrozumieć wpływ położenia ręki na osiągane rezultaty. Osiągnięcie dobrego brzmienia to nie tylko rezultat odpowiednich ustawień sprzętu, ale również sposobu gry. Nawet w tak podstawowej sprawie jak tłumienie. Niekiedy warto sobie pomóc najmniejszym palcem prawej ręki, dotykając nim delikatnie korpusu. Dzięki temu możemy lepiej wyczuć położenie dłoni w stosunku do strun i mostka. Osoby mające trudności z osiągnięciem odpowiedniego stopnia rozluźnienia mięśni dłoni przesadnie naciskają na struny i mostek, co nie dość, że pozbawia odpowiedniej kontroli nad stopniem tłumienia, to wpływa niekorzystnie na żywotność strun.
W tabulaturach można spotkać symbol "X", oznaczający głuche stłumienie strun, dające w rezultacie efekt nieco perkusyjny. W ćwiczeniu 4 znajdziemy krótką sekwencję z przykładem tej specyficznej techniki. Efekt ten uzyskujemy poprzez delikatne uniesienie lewej ręki w taki sposób, aby struny nie dotykały progów, a jednocześnie zostały wytłumione przez palce. Prawa ręka może tłumić struny bądź nie - warto tu poeksperymentować.
Niepozorne ćwiczenie 5 jest w istocie najważniejszym przykładem z dzisiaj prezentowanych. Na początku zagrajmy je tradycyjnie, czyli: prawa ręka tłumi struny (nie za mocno), a lewa... cóż, przez większość czasu odpoczywa. Od razu usłyszymy nieprzyjemne dysonanse, które potęgują się w miarę przechodzenia przez kolejne struny. Jeśli wykonamy to ćwiczenie tłumiąc struny mocno, to wiele stracimy na brzmieniu, a w końcu na nim nam najbardziej zależy. Grając pustą strunę D kładziemy palec lewej ręki na strunie E, tym samym ją wytłumiając. Następnie przenosimy palec na strunę D, a gramy A.... itd. W ten sposób uzyskujemy pełną kontrolę nad tym, które struny mają prawo głosu, a które nie. Umiejętność ta przyda nam się w kolejnych warsztatach.
Kto powiedział, że na silnym przesterze nie zagramy piosenek nadających się do ogniska? Poszukiwanie współbrzmień innych niż kwinta i oktawa może być niezwykle inspirujące. Ćwiczenie 6 to prosta figura, zagrana za pierwszym razem z silnym tłumieniem, a następnie z lekkim. Oczywiście druga wersja jest bogatsza, gdyż pozwala na kontrolowane wybrzmiewanie strun. Swoją drogą grając to bez tłumienia uzyskalibyśmy niezły hałas. Nie bójmy się tłumić strun w sposób nieco przybrudzony oraz grać na wielu strunach, z których część tłumimy, a część nie.
Proponuję, aby do ćwiczenia 7 podejść w podobny sposób, co do ćwiczenia 5. Szybko okaże się, że musimy coś zrobić z pojawiającymi się dysonansami. Rozwiązaniem jest dotykanie palcami lewej ręki struny E w momencie (niejako przy okazji) wydobywania dźwięków ze struny A. Dzięki temu nie musimy zmieniać układu prawej ręki i zwiększać siły tłumienia.
Ćwiczenie 8 jest rozwinięciem poprzedniego. W pierwszym takcie tłumimy nieużywane struny, natomiast w drugim postępujemy przeciwnie - wykorzystujemy wybrzmiewające struny do nadania dźwiękom większej mocy. Musimy tylko uważać, aby w momencie grania na przykład dźwięku f na trzecim progu struny D, umieścić palec wskazujący lewej ręki na pierwszym progu struny E (są to nuty ujęte w nawiasy). Dzięki temu sprawiamy, że dźwięk jest pełniejszy.
Ćwiczenie 9 to próba zabawy z współbrzmieniami, które tworzą się przy delikatnym tłumieniu strun. Grając tę figurę natrafimy na fragmenty, które nie współbrzmią ze sobą dobrze. W takich sytuacjach wytłumiamy niechciane struny w przedstawiony wcześniej sposób. Jeśli zaś współbrzmienia są dobre (przede wszystkim oktawy i kwinty), to... nie robimy nic.
Od niedawna jestem posiadaczem używanego przetwornika firmy Bartolini, na którym nie ma serii ani numeru. Mogę tylko stwierdzić, że jest to przetwornik Bartolini o wymiarach 70×39mm. Chciałbym się dowiedzieć, czy jest jakaś możliwość rozróżnienia, z jakim dokładnie przetwornikiem mam do czynienia?
{Odpowiedź}Moje ulubione kostki to Fender Classic Celluloid Extra Heavy. Jedyny problem w tym, że pocą mi się ręce i kostki te się ślizgają...
{Odpowiedź}Zgromadziłem dość pokaźną kolekcję materiałów na gitarę: książki, DVD, tabulatury itp. Staram się teraz przerobić to wszystko po kolei. Jaką strategię przyjąć, by wyciągnąć z tego maksymalne korzyści?
{Odpowiedź}Mam problemy z płynnym graniem legato. Zwykle w połowie przebiegu palce mi się blokują, a cała ręka jest spięta. Proszę o radę, jak wyjść z tego impasu.
{Odpowiedź}Na rynku jest obecnie bardzo dużo szkółek, podręczników, nut... Jak z tego morza materiałów wybrać coś, co jest naprawdę dobre i warte uwagi?
{Odpowiedź}