Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Warsztat / Porady / Czy stosując skale można progresję akordów ograć jedną skalą?

Czy stosując skale można progresję akordów ograć jedną skalą?

Czy stosując skale można progresję akordów ograć jedną skalą, czy lepiej stosować do danych akordów konkretną skalę?

Progresję akordów można ograć jedną skalą, ale również i wtedy każdy akord wchodzący w skład progresji będzie miał swoją własną skalę - nawet jeśli grając, nie myślisz o tym w ten sposób. Przykładowo progresję Cmaj7-Dm7-Em7-Dm7 mogę ograć, myśląc tylko i wyłącznie skalą C jońską (C, D, E, F, G, A, B). Jednak w momencie, kiedy w tle zabrzmi akord Dm7, ten sam zbiór dźwięków zmieni swą nazwę na D dorycką (D, E, F, G, A, B, C), a potem przy Em7 na E frygijską (E, F, G, A, B, C, D). I kiedy przyjrzysz się dźwiękom podanym w nawiasach, to zauważysz, że są to nadal te same nuty, a zmieniła się tylko kolejność. W porządku, pierwszy etap mamy za sobą.

Drugi etap wymaga uruchomienia narządu słuchu. Zagraj akord Cmaj7 i zastosuj skalę C jońską. Spróbuj zapamiętać jej brzmienie, charakter, nastrój itd. Teraz zagraj akord Dm7 i nad nim tę samą skalę C jońską. Czy brzmi tak samo? Czy zmienił się charakter? Jak opisałbyś różnicę w nastroju? Właśnie te różnice powodują, że zbiór dźwięków (C, D, E, F, G, A, B) zagrany dla akordu Dm7 nazywamy skalą D dorycką. Idąc tym tropem, możesz na każdym dźwięku z tego zbioru zbudować inny akord i te same dźwięki zagrane do owego akordu będą się inaczej nazywały (i inaczej brzmiały). Tak więc jednocześnie jest to jedna skala (w sensie: jeden zbiór dźwięków) i każdy akord ma swoją własną konkretną skalę. Różnica polega jedynie na byciu świadomym lub nieświadomym tego faktu.

Zauważyłem, że muzycy jazzowi mają tendencję do wyodrębniania każdego akordu, przydzielania mu różnych zbiorów dźwięków i ich zamienników (substytutów). Takie myślenie nazywane jest wertykalnym. Z kolei muzycy rockowi często jakby nie zauważają akordów wewnątrz progresji i grają tak, jakby tam był jeden akord (mówi się, że postrzegają harmonię horyzontalnie). Grając, myślą tylko o jednej skali, jakiejś jednej modalności, jednym i wspólnym zbiorze dźwięków. Im bardziej skomplikowana muzyka, tym więcej może być takich zbiorów dźwięków. Na przykład skala harmoniczna molowa należy do odrębnego zbioru. Oprócz różnych rodzajów zbiorów mogą się też pojawiać te same zbiory, ale w różnych tonacjach. Możliwości jest naprawdę wiele, a muzyka grana na świecie bywa bardzo złożona i nie poddająca się prostej analizie.

Krzysztof Inglik