Mój nauczyciel mówi, że kostkowanie naprzemienne jest lepsze, ponieważ można grać szybciej. Ja jednak nauczyłem się już kostkować z góry na dół. Czy zostać przy "mojej" technice, czy lepiej uczyć się tego, co radzi nauczyciel?
Kostkowanie naprzemienne (ang. alternate picking) to obecnie standard, którego nie wypada nie znać. Jest to oczywiste i bezdyskusyjne. Historia gitary elektrycznej zna wiele przykładów, w których muzycy kostkowali tylko z góry na dół. Było to mniej więcej w pierwszej połowie XX wieku. Jednak gitarzyści mieli wtedy problemy z dorównaniem innym instrumentalistom sprawnością techniczną. Trzeba było grać co raz bardziej skomplikowaną muzykę, a kostkując w jedną strone, nie można było grać zbyt szybko. Od tego czasu coraz częściej eksperymentowano z tą techniką gry, stosując ją w obie strony.
Sposobów kostkowania jest jednak wiele. Gitarzyści z kręgów muzyki country czy też z bluegrass używają tak zwanego cross-picking, gdzie przy przechodzeniu pomiędzy strunami konsekwentnie używa się ściśle określonego patentu. Ten patent jest tak skonstruowany, aby jak najlepiej oddać akcenty i puls frazy, na przykład: konsekwentne D-D-G-D (D - dół, G - góra) lub D-D-G. Najważniejszą nutą będzie tu zwykle dźwięk basu lub melodii, który trzeba podkreślić. Mistrzami techniki cross-picking są miedzy innymi George Shuffler i Norman Blake.
Natomiast gitarzyści z kręgów kultury cygańskiej, grający tak zwany gypsy jazz, używają techniki rest-stroke picking (zwanej też gypsy picking). Jej fundamentalną zasadą jest kostkowanie w dół wszędzie tam, gdzie przechodzimy ze struny na strunę - zwłaszcza jeśli przechodzimy z niższej struny na wyższą. Techniki tej używali tacy gitarzyści, jak: Django Reinhardt, Stochelo Rosenberg i Biréli Lagrene.
Mniej więcej ćwierć wieku temu Frank Gambale spopularyzował jeszcze inny sposób kostkowania, zwany sweep picking (lub economy picking). Polega on na tym, że przy przechodzeniu ze struny na strunę dźwięki wykonywane są jednym uderzeniem. Nadrzędną zasadą jest tu granie nieparzystej ilości nut, jeśli fraza idzie w jednym kierunku (w górę lub w dół), oraz granie parzystej ilości nut, gdy chcemy zmienia jej kierunek. Przykładowo, zwykła skala durowa grana w górę będzie ułożona po trzy dźwięki na strunę i kostkowana: D-G-D D-G-D D-G-D itd. Kiedy gdzieś na górze zagramy dwa dźwięki, to kierunek sie odwróci: D-G G-D-G G-D-G. Z tego powodu niektórzy nazywają te technikę "kostkowaniem kierunkowym" (ang. directional picking).
Jak widzisz, sposobów grania na gitarze jest wiele. Od Ciebie wiec zależy, który z nich wybierzesz. Jednak na początek polecam opanowanie techniki, która w mniejszym lub większym stopniu wchodzi w skład każdej innej - chodzi o konsekwentne kostkowanie naprzemienne. Twój nauczyciel ma racje. Jest to moim zdaniem zdrowy fundament pod to, co będziesz chciał zbudować w przyszłości.
Krzysztof Inglik
Od niedawna jestem posiadaczem używanego przetwornika firmy Bartolini, na którym nie ma serii ani numeru. Mogę tylko stwierdzić, że jest to przetwornik Bartolini o wymiarach 70×39mm. Chciałbym się dowiedzieć, czy jest jakaś możliwość rozróżnienia, z jakim dokładnie przetwornikiem mam do czynienia?
{Odpowiedź}Moje ulubione kostki to Fender Classic Celluloid Extra Heavy. Jedyny problem w tym, że pocą mi się ręce i kostki te się ślizgają...
{Odpowiedź}Zgromadziłem dość pokaźną kolekcję materiałów na gitarę: książki, DVD, tabulatury itp. Staram się teraz przerobić to wszystko po kolei. Jaką strategię przyjąć, by wyciągnąć z tego maksymalne korzyści?
{Odpowiedź}Mam problemy z płynnym graniem legato. Zwykle w połowie przebiegu palce mi się blokują, a cała ręka jest spięta. Proszę o radę, jak wyjść z tego impasu.
{Odpowiedź}Na rynku jest obecnie bardzo dużo szkółek, podręczników, nut... Jak z tego morza materiałów wybrać coś, co jest naprawdę dobre i warte uwagi?
{Odpowiedź}