Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Warsztat / Porady / Ból nadgarstka podczas gry na gitarze

Ból nadgarstka podczas gry na gitarze

Gram na gitarze elektrycznej od pół roku i mam następujący problem: przy grze szybkich punkowych i rockowych kawałków po paru minutach zaczyna boleć mnie lewa ręka w okolicach nadgarstka. Zgina mi się ona w kierunku gryfu. Wcześniej jakiś rok grałem na akustyku i problem ten się nie pojawiał. Czy jest jakiś sposób, aby temu zaradzić?

Piszesz, że wcześniej grałeś na akustyku i problem ten nie występował. Gitara akustyczna ma inną budowę i ręce ułożone są na niej w inny sposób, w innych miejscach, i pod innymi kątami.

Gitara elektryczna wymusza odmienną postawę, szczególnie jeśli grasz na stojąco. Klasyczna szkoła gitarowa zaleca układanie kciuka na środku gryfu, najlepiej równolegle do strun. Bezpośrednie przeniesienie tej zasady na gitarę elektryczną jest główną przyczyną bólu nadgarstka podczas gry na gitarze. Ponieważ gryf gitary elektrycznej znajduje się zwykle niżej i bardziej równolegle do podłoża, gitarzysta zmuszony jest do wygięcia dłoni w nadgarstku.

Długie utrzymywanie zgięcia w tym miejscu prowadzi do zaburzeń w "odżywianiu" nerwu po środkowego, biegnącego w kanale nadgarstka. To z kolei prowadzi do obrzęków nerwu lub tkanek otaczających, które zacieśniają prześwit kanału, a w konsekwencji do dalszego ucisku na nerw. Jest to tzw. zespół cieśni nadgarstka (ang. carpal tunnel syndrome). To właśnie on jest najprawdopodobniej przyczyną Twojego problemu. Ból to sygnał alarmowy i nie jest to coś, nad czym można przejść obojętnie, przećwiczyć i zapomnieć. W ten sposób organizm daje Ci znać, że coś jest nie tak. Jeśli nadal będziesz robił to, co robisz, to dolegliwość ta może przejść w stadium patologiczne i kwalifikować się do leczenia u specjalisty. W skrajnym przypadku możesz być zmuszony do porzucenia gitarowego hobby.

Przyjrzyj się, jak grają gitarzyści rockowi. Wbrew powszechnej opinii, którą szerzą najczęściej nauczyciele gitary o klasycznych korzeniach, kciuk zawieszany przez bluesmanów na górze gryfu to nie błąd, lecz intuicyjna ucieczka od zespołu cieśni nadgarstka. Dzięki temu, przy niżej zawieszonym instrumencie, da się uzyskać prawie równoległą płaszczyznę przedramienia i dłoni. Powinieneś poświecić trochę czasu na eksperymenty z postawą, wysokością gitary na pasku oraz ułożeniem kciuka lewej reki na gryfie, tak aby kąt dłoni był jak najmniejszy.

Krzysztof Inglik